Marihuana otwiera cudownie zniekształcony świat odmiennych myśli, emocji i spostrzeżeń, w które niektórzy ludzie się zakochują i chcą na stałe się przenieść. Wygląda na to, że ten świat jest podobny do tego, co jest znane w kręgach naukowych jako „hałaśliwy mózg” i może rzeczywiście odbijać się echem w mózgach niektórych użytkowników konopi nawet w stanie spoczynku.

Termin „hałaśliwy mózg” określa się w krajach z legalną marihuaną i może tłumaczyć wiele wszechobecnych reakcji, które doświadczają użytkownicy pod wpływem marihuany i podczas okresów regularnego używania.

Co to znaczy „Noisy Brain”?

,,Noisy Brain'' w tłumaczeniu to „Hałaśliwy mózg” zasadniczo odnosi się do chaotycznej nadpobudliwości, która może zachodzić w naszych mózgach praktycznie w dowolnym momencie. To tak, jakbyś próbował pracować, słuchając zbyt głośno muzyki, zwłaszcza muzyki z tekstem - trudniej jest się skoncentrować, ponieważ dosłownie nie słyszysz własnych myśli na temat hałasu i dodatkowych informacji.

Chociaż „hałaśliwy mózg” z pewnością może być przytłaczający, niekoniecznie musi być zły, a jego natura zdecydowanie zależy od częstotliwości i głośności hałasu, a także od możliwości skierowania go w coś produktywnego.

Jest na ten temat książka, zatytułowana „The Noisy Brain” Edmunda T. Rollsa i Gustavo Deco, która bada, jak „hałaśliwy mózg” wpływa na „podejmowanie decyzji, postrzeganie, przywoływanie pamięci, pamięć krótkotrwałą, uwagę i dysfunkcje mózgu, które występują w schizofrenii, normalnym starzeniu się i zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym. ”

Badanie naukowe?

Badania przeprowadzone przez Center for Brain Health na Uniwersytecie Teksańskim w Dallas wykazały, że mózgi użytkowników marihuany zwiększyły aktywację korową podczas spoczynku w porównaniu z osobami niebędącymi użytkownikami.

Wnioski? „Ta zwiększona aktywność korowa może wskazywać na utratę wyrafinowania neuronowego i wydajności, które mogą wskazywać na „hałaśliwy mózg” - czytamy w badaniu.

Fale mózgowe użytkowników konopi były bardziej aktywne podczas spoczynku w porównaniu z falami osób niebędących użytkownikami tej rośliny. Co może być niepokojące? Jest to coś w rodzaju wytężonego, napiętego snu, jaki masz, kiedy nawet nie zdajesz sobie sprawy, że śpisz, a sny bardziej przypominają niespokojne myśli. Nadpobudliwość fal mózgowych wydaje się być wzorem wykraczającym poza używanie konopi indyjskich, ponieważ podobne odkrycia ujawniły się w badaniach na uzależnionych od heroiny, alkoholu i kokainy. 

Ponadto w badaniu wykryto zwiększoną komunikację między przednimi regionami mózgów użytkowników konopi w stanie spoczynku w porównaniu z mózgami osób nieużywających, co naukowcy biorą za przejaw ich upośledzonej zdolności do relaksacji i kontroli swoich myśli. Jest to zgodne z wynikami wcześniejszych badań przeprowadzonych przez naukowców.

Dla porównania, przednie regiony mózgu są odpowiedzialne za funkcje motoryczne, rozwiązywanie problemów, spontaniczność, pamięć, język, inicjację, osąd, kontrolę impulsów oraz zachowania społeczne i seksualne. Innymi słowy, skutki zażywania konopi indyjskich mogą objąć wiele różnych aspektów życia użytkowników, nawet jeśli nie są pod wpływem.

Badany stan spoczynku mózgu nie tylko prawdopodobnie powoduje utratę koncentracji i ostrości umysłu w innych stanach, ale naukowcy twierdzą, że ta szalona aktywność neuronowa utrudnia użytkownikom konopi zaprzestanie wykonywania niektórych zadań, w tym aktywności seksualnej.

Co więcej, kiedy przełamujesz lęk, zaczynają one bardziej przypominać niepohamowane myślenie, i prawdopodobnie dlatego są również częstymi reakcjami na używanie konopi indyjskich.

„Noisy Brain” i niepokój

Lęk jest definiowany przez wir niepokojących, natrętnych myśli, z których wiele jest efektem poważnych zniekształceń i przesady. Co więcej, w swojej obsesyjnej i upartej naturze lęk jest praktycznie sam w sobie szaleństwem, ciągiem nieustępliwych myśli, które stają się coraz trudniejsze do zatrzymania, szczególnie w kontekście „hałaśliwego mózgu” i używania konopi indyjskich. Nie jest to optymistyczne doniesienie ze świata nauki.

„Noisy Brain” i kreatywność

50% użytkowników marihuany uważa, że ​​zażywanie konopi czyni je bardziej kreatywnymi ludźmi.

Kreatywność, podobnie jak lęk, jest także wirem niekiedy przypadkowych i / lub zniekształconych, niezwykłych myśli. Nie tylko to, ale kluczowa cecha mechanizmów stojących za kreatywnością sprawia, że ​​jej połączenie z „hałaśliwym mózgiem” jest prawie niezaprzeczalne - niepisaną zasadą procesu twórczego. Przekazywanie pomysłów, nad którymi ciężko pracowałeś, jest bardzo trudne do sformułowania i przekazania dalej. Kreatywne pomysły szybko bezpowrotnie ulatują z głowy.

Ciekawostka: Naukowcy ogłosili, że najlepiej jest uczyć się przed snem - w okresie spoczynku pozyskane dane tworzą niezbędne powiązania i zatapiają się. Kiedy w głowie mamy tzw "chaos" nauka nie pójdzie nam dobrze.

Z drugiej strony, niektórzy postrzegają „hałaśliwy mózg” jako stan podwyższonej aktywności mózgu, niezbędny do wykrystalizowania odległych, niejasnych pomysłów, a także dlaczego czasami moment „Eureka!” Wydaje się znikąd, a właściwie mózg cały czas przetwarzałem informacje. Chociaż nie przeprowadzono żadnych badań naukowych dotyczących tej teorii, badania wykazały, że mózgi zwykłych użytkowników konopi mają zwiększoną łączność, co może tłumaczyć losowe i / lub rozbieżne strumienie myśli, które czasami przejmują nasze umysły.

Wszystko zależy od człowieka...

Mając to na uwadze, należy jednak pamiętać, że efekty marihuany są dość indywidualne, a także zależą od ilości i częstotliwości używania, przy czym reakcje przeciwne na lęk i kreatywność są równie powszechne, a nawet bardziej rozpowszechnione.

Istnieje wiele przypadków, w których marihuana osłabia kreatywność wraz z myślami. Nie zapominajmy, że konopie indyjskie są niezwykle popularnym sposobem leczenia lęku, gdy są stosowane z umiarem. Zwłaszcza dla osób cierpiących na PTSD marihuana może być prawdziwym dobrym lekiem, pomagając mózgom wyciszyć mentalne horrory i prawidłowo funkcjonować, zarówno w stanie aktywnym, jak i spoczynkowym. 

Posiadanie „hałaśliwego mózgu” może być co najmniej męczące. Każdy mózg potrzebuje trochę czasu, na odpoczynek. Może to być szczególnie prawdziwe w przypadku geniuszy, których umysły już podlegają nieustannemu, burzliwemu przepływowi idei. Może to również dotyczyć osób, które po prostu muszą się uspokoić, złapać oddech i zrelaksować się.

Marihuana medyczna przepisywana jest przez lekarza w konkretnych dawkach, nie powinniśmy odczuwać działań nieporządanych z jej użytkowania.